Press ← and → on your keyboard to move between
letters
Droga przyszła ja.
Jest 14 lipca, godzina 1:12 a ja siedzę w pokoju z zapalonymi fioletowymi ledami szlochając.
Nie wiem co się ze mną dzieję, nie wiem jak kontrolować moje emocje które
coraz częściej dostrzegam.
Chce zniknąć, umrzeć. Codziennie modle się o to, aby zasnąć i już się nie obudzić.
Nie umiem się zabić. Chociaż jest to rzecz któej pragnę, nie potrafię.
Głupia nadzieja siedzi mi w głowie, że będzie lepiej, a ja naiwnie jej słucham.
Mam dopiero 13 lat na karku, zbliżam się do 14.
Czy to jest normalne?
Wczoraj dzwonił do mnie tata. Mówił, że mama ma mnie dość, że nie wraca do domu.
Ręce trzęsły mi się niemiłosiernie, a oddech z każdą sekundą przyśpieszał.
Moja przyjaciółka na mnie czekała, bo miałyśmy razem wyjść a ja zapłakana stałam przed nią wciąż trzymajac telefon przy uchu.
Jestem zmęczona życiem.
I jestem słaba, bo nie umiem się naprawić.
Jeśli odczytałaś ten list, to znaczy że żyjesz.
Cóż, gratulacje jeśli nadal masz siły po tym piekle.
Piekle w szkole i w domu..
Ale mimo tego, mam nadzieje że jesteś szczęśliwa.
Zaslugujesz na to.
Sign in to FutureMe
or use your email address
Create an account
or use your email address
FutureMe uses cookies, read how
Share this FutureMe letter
Copy the link to your clipboard:
Or share directly via social media:
Why is this inappropriate?