Press ← and → on your keyboard to move between
letters
Drogi przyszły ja,
pewnie nie jest to pierwszy list jaki dostajesz, ale honestly - can you blame me? Mam wrażenie, ze dzieje sie aktualnie wiecej niz w trakcie poprzednich 14 lat naszego zycia. I byc moze wlaczylem smutasy do pisania tego listu, ale nic mi nie udowodnisz wiec???
w kazdym razie...nie jest tak zle? sam juz nie pamietam co pisalem ci wczesniej, ale mysle. ze jest lepiej? w pewnym sensie mamy życie społeczne? to dosc ironiczne bo aktualnie placze, ale mam wrazenie, ze bedziemy to robic stosunkowo czesto przez cale nasze zycie.
wszystko sie psuje, potem wszystko sie naprawia. taki bieg zycia, i guess. jedyna co moge zrobic to zabrac swoja ruda czypryne i zyc dalej.
schudlismy! 10 kg (najprawdopdobniej, bo dalej nikt nie kupil baterii do wagi mimo ze prosilem o to jakies 10 razy conajmniej), ale to wciaz spoko, nie? rozstepy znikaja i mimo, ze wciaz patrzac w lustro nie czuje sie swietnie, to coraz rzadziej dostaje ataku paniki gdy widze nasz tylek w lustrze. mam nadzieje, ze jestes dumny, bo naprawde przydaloby mi sie teraz uslyszec te slowa od kogokolwiek.
nie mam pojecia co bedzie dalej. mam wrazenie ze szukam sobie problemow na sile, ale chyba potrzebuje czegos, co bedzie mnie motywowalo zeby wstac codziennie z lozka
mam nadzieje, ze jestesmy lepsi w przyszlosci. naprawde licze na to, ze radzimy sobie z samym soba - ze nawet jezeli to trudne, nie boimy sie tego, ze ktos nas wysmieje gdy zalozymy zwykla koszulke zamiast grubego swetra.
badz soba, z ktorego oboje bedziemy dumni
Hubert (mam nadzieje, ze w ktoryms momencie naszego zycia naprawde zaczna korzystac z naszego imienia)
Sign in to FutureMe
or use your email address
Create an account
or use your email address
FutureMe uses cookies, read how
Share this FutureMe letter
Copy the link to your clipboard:
Or share directly via social media:
Why is this inappropriate?